Logo NNW
26.03.2021

Rajdy na e-lekcje". Młodzież obraża nauczycieli na lekcjach online - Kobieta

Właśnie minął rok, odkąd szkoły i uczelnie w całej Polsce przeszły całkowicie na nauczanie zdalne. Z początku niepozorna zmiana, bo wszyscy łudziliśmy się, że to nie na długo, jednak czas szybko zweryfikował, że zarówno nauczanie, jak i praca zdalna to nasza nowa rzeczywistość, z którą musimy się oswoić. Jakie skutki dla dzieci może nieść pandemia?

 

Negatywne skutki pandemii

Dzieci w okresie dorastania są bardzo podatne na wszelkie zmiany i bodźce w ich otoczeniu i właściwie wszystko może wpłynąć na to, jak zostaną ukształtowane. W związku z lockdownem dzieciaki straciły wiele możliwości czerpania tego co najlepsze z dzieciństwa. Pierwszą i szczególnie istotną kwestią, jest niemal całkowita izolacja od swoich rówieśników. Kontakt ze kolegami i możliwość przebywania z osobami w podobnym wieku jest kluczowy dla rozwoju dziecka. Już pierwsze badania wykazują, że wśród dzieci wzrósł poziom agresji, które najprawdopodobniej są reakcją na nową sytuację. Dzieci nie mają jeszcze mechanizmów, które pozwolą im znieść zmiany, dlatego ogólna frustracja i zachwianie poczucia bezpieczeństwa sprawia, że dzieci przechodzą izolację o wiele gorzej niż dorośli. Nie zapominajmy także o ciężkiej sytuacji dzieci, które wychowują się w toksycznych domach, gdzie panuje problem przemocy – do tej pory szkoła mogła być jedyną formą wyrwania się z koszmaru.

Całkowicie nowy tryb życia przekłada się także na poziom aktywności dzieci. Uczniowie, praktycznie uziemieni w domu przed komputerem, mają znacznie mniej możliwości na aktywności fizyczną. Samo chodzenie do szkoły wymuszało już trochę ruchu, a teraz zdalne zajęcia nie wymagają nawet wychodzenia z łóżka (z resztą jest to praktyka popularna nie tylko wśród najmlodszych).

Negatywne skutki pandemii dają się zauważyć także wśród starszej młodzieży. Ci, którzy już powoli myślą o swojej przyszłości martwią się o sytuację na rynku zawodowym czy o formy egzaminów, które czekają ich w najbliższym czasie. Większa świadomość sytuacji powoduje, że młodzież w wieku od 13-17 lat najczęściej określa swój stan psychiczny jako zły. Do tego dochodzi także ograniczony kontakt z rówieśnikami, zwłaszcza gdy dzieci trafiają do nowych szkół i rozpoczynają naukę w nowej klasie.

 

Jakie możliwości dała pandemia dzieciom?

Wśród specjalistów już zdążyło utrzeć się krzywdzące określenie „straconego pokolenia”. Jednak wobec tych wszystkich niekorzystnych skutków, wciąż można dostrzec wiele pozytywów. Dzieci i młodzież dzięki nowej sytuacji szybciej wykształcą zdolność do szybkiego dostosowywania się do zmian. Zdalne nauczanie zmusi dzieci do samodyscypliny. Tym, którym zależy na nauce, muszą nauczyć się radzić sobie bez czuwającego nauczyciela, który ma znacznie mniejsze możliwości dopilnowania dzieci na lekcjach online. Nie tylko dzieci, ale także dorośli, dzięki pandemii mają okazję docenić wagę relacji międzyludzkich i tego, jak bardzo potrzebujemy kontaktu i wsparcia od drugiego człowieka na co dzień. Fundacja „Dajemy dzieciom siłę” przeprowadziła badania, gdzie spora część badanych dzieci przyznała, że otrzymuje wsparcie od swoich rodziców: 67% od mamy, 40% od taty. Dzieci otrzymują pomoc także ze strony swoich kolegów i koleżanek (43%). I właśnie to jest najważniejsze w tych czasach, abyśmy nie pozostawiali swoich dzieci samym sobie. Ważne jest, aby czuły, że mają w swoich rodzicach osoby, od których otrzymają należne pomoc i wsparcie. Coraz częściej słyszy się o problemach młodzieży i sytuacjach, gdy na pomoc było już za późno. Jednocześnie wcześniej wspominane badanie wykazało, że co 10. dziecko w nikim nie znalazło oparcia. Dlatego potraktujmy pandemię jako szansę, która pomoże nam poprawić nasze relacje z dziećmi. Każdemu jest dziś bardzo ciężko, dlatego wszyscy skorzystamy,  jeśli otworzymy się na naszych najbliższych i będziemy się wzajemnie wspierać.